Walka o Ogień… 1

Człowiek głupieje gdy nie ma nic do roboty, tak jest i ze mną… Będąc pod wrażeniem epopei J. J. Annauda “Walka o Ogień” postanowiłem sam zabawić się w neandertalczyka, którego byt uzależniony był od tego, czy rozpali to cholerne ognisko czy też nie. Ja nie rozpaliłem :)

moje przybory

a teraz tylko napierdalać kijkiem w kółko i czekać na płomienie

No i jeszcze spreparowałem taki łuk, który tez sie przydaje do takich przedsięwzięć, tj zaplątujesz patyk w cięciwę i jedziesz! Tylko że ja go jakoś tak źle zrobiłem i ni chuja nie działa jak powinien. No nic, jutro spróbuje krzemieniami…

A na pocieszenie Iron Maiden i kawałek “Quest for Fire” inspirowany francuskim filmem o tym samym tytule

http://pl.youtube.com/watch?v=Obzp8Qqx1-I

sarpedon

Nie ma jeszcze komentarzy

Brak komentarzy.

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz