
Ciekawe nie? Skąd wziąć aż tylu “Afrykanów”, których można by określić przymiotnikiem “wybitny”? Ano najlepiej ze wszystkich kontynentów tylko nie z Afryki
Spójrzmy:
1 rząd od góry, pierwszy gość – Muhammad Ali, amerykański bokser ur. w Louisville… hmm, Afryka?
1 rząd od góry, drugi gość – Don King, amerykański promotor boksu zawodowego urodzony gdzieś w Ameryce (znany z licznych wyłudzeń, fałszerstw i dwóch zabójstw – wybitny “Afrykanin”)
1 rząd od góry, siódmy gość – Pele, czyli taki dość znany brazylijski piłkarz, co to się w Brazylii urodził i mieszka tam do dziś, a jak wiadomo niektórym Brazylia w Afryce nie leży, niestety…
2 rząd od góry, pierwszy gość – Bob Marley, jamajski muzyk urodzony na Jamajce (Jamajka nie ma wiele wspólnego z Afryka, poza tym, że większość obywateli jest jakaś taka, hm… kolorowa)
4 rząd od góry, pierwszy gość – Zinedine Zidane, urodzony w Marsylii (nie nie nie! Marsylia nie leży w Afryce.) Francuz, dla Francji pogrywał i w ogóle to Francja nie ma wiele wspólnego z Afryką.
4 rząd od góry, drugi gość – Lenny Kravitz – ur. w Brooklynie, nie mieszka na Czarnym Lądzie, ani nigdy tam nie był zameldowany
4 rząd od góry, trzeci gość – Michael Jackson – ur. w Gary w stanie Indiana, nigdy nie był zameldowany w Afryce, a jak wiemy usilnie starał się “wybielic” co przyniosło z czasem opłakane skutki
Reszty nie za bardzo obczajam, może dlatego, że są tacy jacyś czarni, ale pewnie tez nie są z Afryki. A tak wogóle to co decyduje o byciu Afrykaninem? Czarna gęba? Ponadprzeciętne osiągi na plantacjach bawełny? Co najmniej dwudziestoletnia egzystencja na państwowym socjalu? Nie wiem, doprawdy nie wiem…
sarpedon
Nie ma jeszcze komentarzy
Brak komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz
