W Chorym Kinie – filmy, po których weźmiesz zimny prysznic

Jako że moja obecna egzystencja przebiega pod piętnem żałosnych praktyk w pewnym urzędzie, postanowiłem z nudów skompilować taką sobie listę filmów, które wywarły na mnie jakieś “wrażenie” i po każdym odczuwałem mniej lub bardziej dolegliwą potrzebę zmycia z siebie pozostałości tegoż padołu łez.

Poniżej kilka tytułów, które mogą wstrząsnąć, zniesmaczyć, a czasem zesłać zbawienne oczyszczenie na skołataną duszę…

.

10. “Król Nowego Jorku” (1995)

Abel Ferrara w jednym ze swoich najlepszych obrazów opowiada historię mafiosa, który postanawia powrócić na szczyt wykorzystując do tego mocno dwuznaczne działania. Jak to u Ferrary film ciężki, ponury i brutalny. Tu i ówdzie wkrada się jednak nutka sentymentalizmu i melancholii, no ale za to wszyscy go przecież kochamy :D

9. “Cross of Iron” (1977)

Skrajnie cyniczna wizja wojny na froncie wschodnim, jak i wojny wogóle. “Krwawy Sam” zrezygnował z kręcenia kolejnych westernów, aby przedstawić nam swój punkt widzenia na kwestię wojowania, jakże ważną dla ułomnej ludzkiej rasy. Obraz w całości europejski, tak więc nie ma hollywoodzkiej szmiry, za to dużo krwi, przemocy i zrezygnowania, jakimi uraczy nas sierżant Steiner i jego ekipa.

8. “Oldboy” (2003)

Dla jednych kwintesencja kiczu i szmiry, dla innych arcydzieło. Dla mnie jedno i drugie. Widziałem dwa razy i na pewno jeszcze kiedyś powrócę, bo warto. Ogląda się kapitalnie, o ile popatrzy się na całą historię z lekkim przymrużeniem oka, czego wielu nijak zrozumieć nie może. Wybijanie zębów młotkiem, odcinanie języka nożyczkami, wszechobecne łamanie kończyn i duuuużo czarnego humoru na przemian z tragicznymi zagrywkami – mniam :D

7. “Ostatnia Walka” (1983)

Debiut Luca Bessona – niskobudżetowy, postapokaliptyczny obraz świata przyszłości, gdzie zdziczali “ludzie” walczą o pożywienie, terytorium i kobiety. Film pozbawiony dialogów, nakręcony czarno-białą kamerą jest jednym z niezbitych dowodów na to, że Luc Besson kiedyś umiał kręcić świetne filmy, kiedyś… Obraz brutalny i ponury, choć reżyser pozostawia małą nadzieję pod koniec…

6. “Zmierzch Bogów” (1969)

Monumentalne dzieło Lucino Viscontiego opowiada historię narodzin nazizmu w Niemczech na przykładzie upadku i degeneracji rodu fabrykantów, dla których sponsorowanie faszystów wydaje się świetnym interesem. Film ponury i ciężki. Rodzina jest odzwierciedleniem społeczeństwa, a konflikty i degeneracja owej są metaforą do upadku całego narodu.

5. “Mechaniczna Pomarańcza” (1971)

Uważana za najlepszy film Wielkiego Staszka “pomarańcza” to wybitny, przewrotny obraz o przemocy i fascynacji nią, a także o hipokryzji społeczeństwa nowoczesnego. W pamięci utkwił mi przede wszystkim odtwórca głównej roli – Malcolm Mcdowell, dla którego film ten był prawdopodobnie największym osiągnięciem w karierze, aktor o aparycji predestynującej go do grania świrów, wykolejeńców i “ludzi z problemami” nie znalazł dla siebie póxniej zbyt wielu ciekawych ofert.

4. “Kaligula” (1981)

Film legendarny. Najdroższy film porno w historii kina, który filmem porno wcale być nie miał. Do historii przeszła cała jatka z “dokrętkami” za plecami reżysera i scenarzysty, co tylko wzmocniło aurę skandalu towarzyszącą “Kaliguli”. Dzisiaj trudno dociec co było zamierzeniem Tinto Brassa, a co nie. W pamięci pozostanie niezapomniana strona audiowizualna filmu, czarny humor i kapitalny jak zawsze Malcolm Mcdowell w roli cezara.

3. “Zły porucznik” (1992)

Kolejny nieprzeciętny moralitet Abla Ferrary opowiadający o pewnym pozbawionym wszelkich zasad moralnych gliniarzu i jego drodze do kompletnego upadku. Zawiera sceny min.: ćpanie, onanizm i gwałt na zakonnicy (krucyfiksem).

2. “Idź i patrz” (1985)

Porażający realizmem i okrucieństwem antywojenny obraz Elema Klimova opowiadający o losach ludności cywilnej na Białorusi podczas okupacji nazistowskiej. Scena palenia wioski razem z mieszkańcami niszczy człowieka i jest kropką nad “i”, którym jest cały film, przygnębiający duszną atmosferą i apokaliptycznym wręcz klimatem.

1. “Salo, 120 dni Sodomy” (1975)

Legendarny obraz spod ręki Piera Paolo Pasoliniego. W tym towarzystwie to niekwestionowany kozak, z którym reszta obrazów przegrywa w przedbiegach. Rzecz traktuje o pewnym eksperymencie włoskich faszystów dokonanym pod koniec wojny na grupce niewinnych młodzianów. Perwersyjna, odpychająca i dająca jednocześnie odrobinę do myślenia pesymistyczna wizja świata oczami nieodżałowanego Piera Paolo.

________________________________________

Lista jest skrajnie subiektywnym wyrazem moich preferencji “kulturalnych”, tak więc niech nikogo nie dziwi brak modnych ostatnio perełek jak: “Piła 18 i 2/3″, “Pakistańska masakra śrubokrętem łańcuchowym” czy “Góry mają uszy” bądź pokrewnych im arcydzieł.

sarpedon

Nie ma jeszcze komentarzy

Brak komentarzy.

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz